Drugi Dzień Bangarang Festival 7 – Sobota
Po niezwykle intensywnym piątku nikt nie zamierzał zwalniać tempa. Sobota od samego rana tętniła życiem – pole kukurydzy ponownie zapełniło się festiwalowiczami, którzy byli gotowi na kolejną dawkę koncertów, spotkań i niezapomnianych chwil.

Power Of Love
Punktualnie o 13:00 scenę Bangarang Festival 7 przejął Power Of Love, otwierając drugi dzień festiwalu solidną dawką klasycznego punk rocka. Mimo wczesnej pory pod sceną nie brakowało publiczności, która od pierwszych utworów ruszyła do wspólnej zabawy.
Reaktywowana legenda z Białegostoku pokazała, że mimo upływu lat wciąż potrafi porwać tłum. Charakterystyczne brzmienie, bezkompromisowe teksty i ogromne sceniczne doświadczenie sprawiły, że koncert był doskonałym rozpoczęciem sobotniego maratonu koncertowego.
Power Of Love udowodnili, że dobra muzyka nie zna wieku, a ich występ był świetnym wstępem do kolejnych emocji, jakie czekały uczestników drugiego dnia Bangarang Festival 7.
STALKER
Po punkrockowym otwarciu scenę przejął STALKER, serwując publiczności solidną dawkę cięższego grania. Zespół od pierwszych minut narzucił mocne tempo, a charakterystyczne riffy i bezkompromisowa energia szybko porwały festiwalowiczów pod scenę.
Muzycy świetnie wykorzystali każdą minutę swojego występu, udowadniając, że doskonale odnajdują się na festiwalowej scenie i potrafią zbudować wyjątkową atmosferę.
Garażowy Raj
Na scenie Bangarang Festival 7 nie mogło zabraknąć Garażowego Raju, który od pierwszych minut udowodnił, że punk rock nie musi być śmiertelnie poważny. Charakterystyczne teksty, chwytliwe melodie i ogromny dystans do siebie sprawiły, że koncert szybko zamienił się we wspólną zabawę z publicznością.
Ich koncert był pełen luzu, pozytywnej energii i świetnej atmosfery, pozostawiając publiczność z szerokimi uśmiechami i gotową na kolejne muzyczne emocje.
ADHD
Jednym z najjaśniejszych punktów soboty był koncert ADHD. Młodzi muzycy zagrali swój pierwszy festiwal w życiu, i to w najtrudniejszych możliwych warunkach – w największym upale całego dnia. Mimo lejącego się z nieba żaru, na scenie zachowywali się tak, jakby występowali na największych festiwalach od lat.
Pod sceną szybko zgromadzili się festiwalowicze i głośno dopingowali młody zespół, który ani przez chwilę nie zwalniał tempa. Widać było ogromną radość z grania, ale także dojrzałość sceniczną, której wielu mogłoby im pozazdrościć.
Trudno było uwierzyć, że był to ich pierwszy festiwalowy koncert. ADHD udowodnili, że talent, pasja i odwaga potrafią zastąpić lata doświadczenia. To był występ, po którym wielu uczestników z pewnością zapamięta tę nazwę na długo.
BACHOR
Na sobotniej scenie po raz pierwszy zameldował się Bachor, serwując publiczności solidną dawkę ulicznego punk rocka. Od pierwszych minut było czuć, że zespół przyjechał do Chwałkowa z konkretnym planem – dać z siebie wszystko i rozkręcić imprezę pod sceną.
Surowe brzmienie, szczere teksty i ogromna energia szybko porwały festiwalowiczów do wspólnej zabawy. Nie zabrakło pogo, głośnego śpiewania i świetnego kontaktu z publicznością, która odwdzięczała się żywiołowym dopingiem.
Podwórkowi Chuligani
Na scenę wkroczyli Podwórkowi Chuligani, a wraz z nimi do Chwałkowa zawitała wybuchowa mieszanka ska punka i Oi!. Charakterystyczne rytmy, chwytliwe refreny i ogromna energia sprawiły, że pod sceną od pierwszych minut ruszyła wspólna zabawa.
Było mnóstwo śpiewania, tańca, pogo i uniesionych pięści, a pozytywna energia płynąca ze sceny udzielała się każdemu, kto znalazł się pod nią.
Podwórkowi Chuligani udowodnili, że ich muzyka doskonale pasuje do festiwalowego klimatu Bangarang. Żywiołowy koncert, świetny kontakt z publicznością i niepowtarzalna atmosfera sprawiły, że był to jeden z najbardziej energetycznych występów drugiego dnia festiwalu.
GUTALAX
Na ten moment czekały setki fanów. Gdy nadszedł czas na GUTALAX, było jasne, że nie będzie to zwykły koncert. Organizatorzy przygotowali wyjątkowe wejście – muzycy zostali przywiezieni pod samą scenę beczkowozem, co od razu wywołało ogromne emocje i salwy śmiechu wśród publiczności. Trudno o bardziej oryginalny początek koncertu.
Chwilę później rozpoczęło się prawdziwe szaleństwo. Charakterystyczny gore grind, absurdalny humor i niepowtarzalna sceniczna oprawa sprawiły, że pod sceną zapanował totalny chaos w najlepszym możliwym wydaniu. Circle pity, niekończące się pogo i tłumy bawiące się od pierwszego do ostatniego utworu pokazały, jak bardzo publiczność czekała na ten występ.
To był jedyny koncert GUTALAX w Polsce w 2026 roku, dlatego emocje były jeszcze większe. Zespół nie zawiódł ani przez moment, serwując widowisko, które idealnie oddaje ducha Bangarang Festival – z dystansem, humorem, ale przede wszystkim z ogromną energią. Bez wątpienia był to jeden z najbardziej spektakularnych koncertów całej siódmej edycji festiwalu.
MOYRA
Przedostatni koncert siódmej edycji należał do Moyry, która po raz drugi pojawiła się na scenie Bangarang Festival. Zespół ponownie udowodnił, że doskonale odnajduje się w klimacie pola kukurydzy, serwując publiczności koncert pełen mocy, emocji i nowoczesnego metalowego brzmienia.
Od pierwszych dźwięków pod sceną zgromadził się tłum, który żywiołowo reagował na każdy kolejny utwór. Powrót Moyry na Bangarang Festival okazał się doskonałą decyzją. Zespół po raz kolejny zostawił po sobie świetne wrażenie i idealnie przygotował festiwalowiczów na wielki finał siódmej edycji Bangarang Festival.
Awake Again
Wielki finał siódmej edycji Bangarang Festival należał do Awake Again, którzy zapewnili publiczności widowisko na światowym poziomie. Fiński zespół od pierwszych minut zachwycał nie tylko nowoczesnym, pełnym energii brzmieniem, ale również imponującą oprawą sceniczną.
Koncert był pełen efektów pirotechnicznych, ognia i widowiskowych efektów specjalnych, które idealnie współgrały z każdym kolejnym utworem. Kulminacyjnym momentem była salwa fajerwerków, która rozświetliła nocne niebo nad polem kukurydzy i stała się symbolicznym zwieńczeniem dwóch dni pełnych muzycznych emocji.
Awake Again udowodnili, że są zespołem gotowym na największe festiwalowe sceny. Ich koncert był doskonałym zakończeniem Bangarang Festival 7 – pełnym energii, nowoczesnego brzmienia i efektów, które na długo pozostaną w pamięci wszystkich uczestników. To był finał, jakiego Festiwal w Polu Kukurydzy jeszcze nie widział.
Bangarang Festival 7 przeszedł do historii!
Dwa dni, kilkanaście zespołów, tysiące uśmiechów i niezliczona liczba wspomnień – Bangarang Festival 7 po raz kolejny udowodnił, że festiwal w polu kukurydzy to coś znacznie więcej niż koncerty. To miejsce, w którym spotykają się ludzie z różnych zakątków Polski i Europy, których łączy miłość do muzyki, dobrej zabawy i wyjątkowej atmosfery.
Tegoroczna edycja przyniosła wiele niezapomnianych momentów – błotne pogo w największym upale, wyjątkowy przejazd GUTALAX beczkowozem pod scenę, festiwalowy debiut młodziutkiego ADHD, powrót wielu znakomitych zespołów oraz spektakularny finał z Awake Again, okraszony efektami pirotechnicznymi i pokazem fajerwerków. Jednak to nie tylko koncerty tworzą Bangarang. To także rozmowy przy namiotach, wspólne śpiewanie do późnych godzin, nowe znajomości i klimat, którego nie da się odtworzyć nigdzie indziej.
Z całego serca dziękujemy wszystkim festiwalowiczom za stworzenie niesamowitej atmosfery. Dziękujemy zespołom za fantastyczne koncerty, wolontariuszom z BangarangTEAM, partnerom, sponsorom, patronom medialnym, służbom zabezpieczającym oraz każdej osobie, która dołożyła swoją cegiełkę do organizacji wydarzenia. Bez Was ten festiwal po prostu by nie istniał.
Dziękujemy również mieszkańcom okolicy za wyrozumiałość i wsparcie oraz wszystkim, którzy po raz kolejny zaufali Dżentelmenom Metalu i przyjechali do Chwałkowa, aby wspólnie stworzyć historię siódmej edycji.
Bangarang Festival to nie wydarzenie. To ludzie. To emocje. To wspomnienia, które zostają na całe życie.
Do zobaczenia za rok w polu kukurydzy!